Renault Megane GT, nie takie zwykłe Megane

Renault Megane GT
Renault Megane GT
- Dzięki różnym trybom jazdy możemy dostosować do aktualnych potrzeb reakcje zarówno skrzyni biegów, jak i układu kierowniczego oraz pedału gazu. Dzięki temu Megane GT może być normalnym, cywilnym samochodem, który po włączeniu trybu Sport zmienia się nie do poznania – mówi w wywiadzie Dawid Wywrót z salonu Renault Anndora Kraków

Robert Lorenc: Renault Megane GT to nie jest zwykłe Megane. Czym w takim razie GT różni się od zwykłych wersji?
Dawid Wywrót:
Różnic jest naprawdę dużo, zarówno jeśli chodzi o stylistykę, jak i zastosowaną technikę. Odmiana GT posiada system 4Control, inny układ zawieszenia, tarcze hamulcowe o większej średnicy, sportowe fotele, większe felgi i oznaczenia modelu, umieszczone w różnych miejscach. Wszystko to sprawia, ze mamy do czynienia z samochodem usportowionym.



Właśnie. A nie od dziś przecież wiadomo, że część osób chciałaby mieć w pojeździe o takim charakterze ręczną skrzynię biegów. Tymczasem Megane GT jest dostępny tylko i wyłącznie z dwusprzęgłowym „automatem” EDC. Dlaczego Renault nie daje w tej kwestii klientom wyboru?
Ponieważ, tak jak już powiedziałem, jest to samochód usportowiony, a nie typowo sportowy. Ma oczywiście dawać frajdę z jazdy, ale z drugiej strony ma również pozwalać na spokojne, komfortowe przemieszczanie się np. w warunkach miejskich. Automatyczna skrzynia EDC świetnie wywiązuje się z obydwu tych zadań. Dzięki różnym trybom jazdy możemy dostosować do aktualnych potrzeb reakcje zarówno skrzyni biegów, jak i układu kierowniczego oraz pedału gazu. Dzięki temu Megane GT może być normalnym, cywilnym samochodem, który po włączeniu trybu Sport zmienia się nie do poznania. Poszczególne tryby da się oczywiście zmieniać także podczas jazdy. Dodatkowo możemy stworzyć własny tryb o nazwie Perso, dzięki czemu pewne elementy można skonfigurować ściśle według własnego uznania.

Czy uważa pan więc, że w przypadku Megane GT nie byłoby chętnych na wersję z manualną skrzynią biegów?
Nigdy nie spotkaliśmy się ze złą opinią ze strony klientów na temat automatycznej skrzyni biegów zastosowanej w Megane GT. Jak do tej pory jeszcze nikt nie stwierdził, że zamiast niej chciałby mieć manualną przekładnię. Zresztą mieliśmy taki samochód do jazd testowych, można go więc było dokładnie przetestować. Poza tym, dzięki łopatkom umieszczonym za kierownicą biegi w skrzyni EDC da się zmieniać również samodzielnie. Nie ma więc wcale konieczności zdawania się na „automat”. A przy okazji posługiwanie się łopatkami sprawia wielką frajdę.

Jaką popularnością cieszy się Megane GT? Czy ludzie są w ogóle zainteresowani tego typu samochodem czy to tylko taka wizerunkowa wisienka w gamie?
Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że wersja GT nie jest tylko kolejną pozycją w cenniku. Świadczy o tym to, że na chwilę obecną jej sprzedaż stanowi około 10% ogólnej sprzedaży modelu Megane. Jak na usportowione auto to naprawdę bardzo dobry wynik.

W przypadku Megane GT mamy dość duży wybór, jeżeli chodzi o konfigurowanie wnętrza „pod siebie”. Co w takim razie klient może zmienić?
Dużo rzeczy. Po pierwsze system multimedialny R-Link. Do wyboru jest mniejszy, 7-calowy lub większy, 8,7- calowy wyświetlacz. W obu przypadkach są to ekrany dotykowe. Oprócz tego można wybrać sobie rodzaj foteli, a nawet typ hamulca ręcznego - elektroniczny, uruchamiany przyciskiem lub klasyczny, ze zwykłą dźwignią. Bardzo fajnie, że klient może sam decydować o takich rzeczach. Co prawda Megane GT już w standardzie jest naprawdę bogato wyposażone, ale oprócz tego istnieje jeszcze sporo opcjonalnych elementów, które można zamówić. Przykłady to wyświetlacz Head-Up, czujniki znajdujące się dookoła pojazdu wraz z kamerą parkowania, podgrzewane fotele czy aktywny tempomat. Jest więc mnóstwo rzeczy, które można sobie dołożyć punkt po punkcie.

Samochód został wyposażony w różne systemy, których nazwy często brzmią dość enigmatycznie. Chciałbym, żebyśmy wyjaśnili, co one oznaczają. Zacznijmy od Multi-Change Down. Co to takiego?
Jest to system, który potrafi zredukować przełożenie o 2 lub nawet 3 biegi, po to, aby uzyskać pełny moment obrotowy oraz jak najlepszą reakcję na ruchy pedału gazu. Bardzo przydaje się to np. przy wyprzedzaniu. Aktywacja Multi-Change Down następuje poprzez dłuższe przytrzymanie manetki do zmiany biegów.

Kolejny system: Launch Control.
Jest to tak zwana procedura startu. W przypadku Megane GT uruchomienie tego systemu wygląda następująco: włączamy tryb sportowy, potem, jako że mamy automatyczną skrzynię biegów, lewą nogą wciskamy do oporu hamulec, a następnie przytrzymuje „do siebie” obie manetki do zmiany biegów. Wtedy na ekranie pojawia się nam komunikat „Launch Control” i zaczynają mrugać zielone światełka. Oznacza to, że możemy ruszać. Wciskamy pedał gazu (zatrzymuje się on mniej więcej na 3000 obr./min) i puszczamy pedał hamulca. W efekcie samochód bardzo dynamicznie rusza. Launch Control jest po to, aby już na samym początku dać kierowcy do dyspozycji pełny moment obrotowy i aby samochód jak najszybciej zerwał się do jazdy.

Czyli chodzi o tzw. agresywny start.
Dokładnie. Celem jest uzyskanie jak najlepszego przyspieszenia.

Kolejny ciekawy system w Megane GT nosi nazwę 4Control, co oznacza, że mamy tutaj cztery koła skrętne. Jak to działa?
Rzeczywiście, w tym modelu oprócz przednich skrętne są także tylne koła. Skręcają się one w zależności od prędkości jazdy i wybranego trybu jazdy. Poniżej prędkości 60 km/h (poniżej 80 km/h w trybie Sport) tylne koła skręcają się w kierunku przeciwnym niż przednie, dzięki czemu zmniejsza się promień skrętu, co z kolei ułatwia np. manewry parkingowe. Natomiast powyżej 60 km/h (powyżej 80 km/h w trybie Sport) tylne koła skręcają się w tym samym kierunku co przednie. Pozwala to pokonywać zakręty z dużo większymi prędkościami, poza tym nie mamy wrażenia, że samochód się przechyla. Tym samym wzrasta również bezpieczeństwo jazdy.

Tylną osią steruje elektronika czy mechanika?
I jedno, i drugie. Za fizyczne nadanie kołom odpowiedniego wychylenia opowiada siłownik, który z kolei od elektroniki otrzymuje informacje na temat ruchów kierownicy. Na tej podstawie ustalany jest kąt skrętu tylnych kół.

Tak jak już wspomnieliśmy, w Megane GT możemy mieć wyświetlacz Head-Up. Czy komunikaty wyświetlane są na szybce wystającej z deski rozdzielczej nad zegarami czy może bezpośrednio na przedniej szybie? Z jaką wersją mamy tutaj do czynienia?
Z tą pierwszą. Po uruchomieniu silnika, z deski rozdzielczej, pomiędzy kierownicą a przednią szybą, wysuwa się szybka, na której pokazywane są komunikaty o prędkości jazdy, informacje z nawigacji (jeśli jest ona włączona), ostrzeżenia dotyczące ograniczeń prędkości, informacje o znakach drogowych, które mijamy itd. Co ważne, dzięki systemowi multimedialnemu R-Link można samodzielnie zadecydować, jakie informacje mają być pokazywane lub nawet całkowicie dezaktywować Head-Up.

Nie należy jednak mylić tego rozwiązania z zaawansowanymi systemami bezpieczeństwa, pokazującymi obiekty, których kierowca może nie dostrzec przez przednią szybę.
Absolutnie. Zadaniem wyświetlacza Head-Up jest pokazywanie w jednym miejscu najistotniejszych dla prowadzącego informacji po to, aby nie musiał on patrzeć oddzielnie na prędkościomierz i nawigację. Dzięki temu kierowca nie musi odrywać wzroku od drogi przed samochodem, co z kolei czyni jazdę bezpieczniejszą.

Jeśli już wspomnieliśmy o prędkościomierzu, to warto powiedzieć, że jest on wyświetlany na ekranie TFT, zastępującym klasyczne zegary. Czy ten ekran to tylko gadżet, pozwalający na zmianę grafiki pokazywanych informacji czy może w zależności od potrzeby pozwala wybrać i ustawić zakres informacji, które mają być na nim wyświetlane?
Prawdą jest, że i jedno, i drugie. To gadżet, ale bardzo przydatny i efektowny. Oczywiście możemy sobie również wybrać informacje, które mają być pokazywane. Są cztery szablony, w tym trzy cyfrowe oraz jeden analogowy. W przypadku tego ostatniego mamy klasyczne zegary i wskazówki, tyle że są one wyświetlane. Oprócz tego możemy sobie wybrać, co na ekranie TFT ma się wyświetlać.



GT wyróżnia się od zwykłych wersji Megane dwiema rurami wydechowymi. Ale jedna z nich jest tylko atrapą.
Zgadza się. Na taki zabieg zdecydowano się po to, aby zachować symetrię tyłu nadwozia. Stylistyka jest przecież niezwykle ważna, szczególnie w przypadku samochodów o sportowym zacięciu.

Porozmawiajmy teraz o klientach zainteresowanych zakupem Megane GT. Kto najczęściej decyduje się na ten model?

Samochód jest dostępny zarówno jako hatchback, jak i kombi. Dzięki temu może on trafić w gust znacznie większej liczby osób. Ciężko natomiast wskazać docelową grupę klientów. Tak naprawdę ten samochód może mieć każdy. Jeśli natomiast chodzi konkretnie o nasz salon, to jak do tej pory Megane GT najczęściej było wybierane przez osoby w wieku między 30 a 40 lat.

Podejrzewam, że częściej są to klienci indywidualni niż firmowi.
Nie do końca. Rozkłada się to mniej więcej pół na pół.

Jakie formy zakupu są najczęściej wybierane przez klientów?
Coraz mniej osób przychodzących do salonu kupuje samochód za gotówkę. I nie dotyczy to wcale tylko tego modelu. Często klienci posiłkują się jakimś finansowaniem. Zdarzają się osoby, które przychodzą po tańszy samochód, a ostatecznie kupują Megane GT, bo im się spodobało. Oczywiście, kosztuje ono znacznie więcej od „cywilnej” wersji, ale trzeba zwrócić uwagę na to, jak dużo otrzymujemy w zamian. To zupełnie inne samochody.

A jak jest w przypadku kosztów eksploatacji? Czy Megane GT również pod tym względem wypada drożej niż zwykłe odmiany?

Cała eksploatacja to nie tylko paliwo. Biorąc pod uwagę pozostałe rzeczy, takie jak klocki, tarcze, olej i filtry okaże się, że ten samochód wcale nie jest dużo droższy w eksploatacji od innych wersji. Zresztą taka sama jednostka napędowa, jak w Megane GT, tyle, że o różnych poziomach mocy, jest montowana także w innych modelach Renault, takich jak Talisman czy Espace.

Powiedzmy jeszcze, o ile więcej trzeba zapłacić za przegląd Megane GT w porównaniu z cywilna wersją?
O około 10-15%. Zważywszy na możliwości i charakter tego samochodu nie jest to wcale dużo.

Autor na Twitterze
Trwa ładowanie komentarzy...