O autorze
Dziennikarz miesięcznika motoryzacyjnego KATALOG dla kierowców.
Twitter: @R_Lorenc

Jednoczenie zmysłów - test nowego Audi Q5

Audi Q5 2.0 TDI Sport 190 KM S-tronic przy Dwórze Starostów.
W okresie jesienno-zimowym ludzkie zmysły wydają się być przytłumione. Jakby uśpione. Czy można je pobudzić? Sprawdziłem to testując nowe Audi Q5 2.0 TDI Sport 190 KM S-tronic w muszyńskich Ogrodach Zmysłów.

Wzrok
Coraz szybciej zapadająca ciemność. Statyczny i niezbyt ciekawy obraz tabelek na monitorze. Opis przypomina trochę waszą codzienność? A gdyby tak móc oglądać kompozycje kolorowych kwiatowych dywanów, wśród których znajdują się okazy nektarodajne, przyciągające motyle, pszczoły i inne owady. A ze szczytu wieży widokowej podziwiać całą feerię barw tworzącą mozaikę pięknego, naturalnego krajobrazu. Prawda, że to zdecydowanie bardziej kojący obraz?

Tak samo w zależności od naszego samopoczucia otoczenie wewnątrz auta możemy „przystroić” praktycznie nieokreśloną ilością barw – od białego, poprzez odcienie żółtego, zielonego, czerwonego, czy też niebieskiego. Kończąc na ciemnych tonacjach. Możemy dostosować pod swoje potrzeby nie tylko barwę, ale również jej intensywność. Innym kolorem może być zabarwiona podłoga, innym obrysy drzwi oraz deski rozdzielczej. Wszystko to dzięki systemowi Ambiente (wyposażenie opcjonalne za dopłatą 680 PLN). Antydepresyjnego obrazu dopełnia szklany – otwierany – dach (7240 PLN).

Dźwięk
Całodzienny szum open space, a po powrocie do domu sąsiad próbujący wiertarką zrobić ze ściany ser szwajcarski. A gdyby móc być w miejscu gdzie do naszych uszu docierać będzie delikatny szum drzew, świergot ptaków, szmer wody płynącej w strumieniu, czy też chrzęst żwiru pod nogami. Gdzie wszystkie materiały zostały dobrane w taki sposób, aby potęgować tworzące się wokół nas dźwięki. Dźwięki, które ukoją nasze zmysły. Prawda, że tak byłoby zdecydowanie lepiej?

Pomimo że bryła samochodu bardziej przypomina taran niż nabój pistoletu, w jego wnętrzu panuje praktycznie absolutna cisza. Nie ważna jest również prędkość z którą się poruszamy. Praktycznie tak samo cicho jest w mieście, na lokalnej drodze, czy też autostradzie. Do naszych uszu dociera tylko szum opon i opływającego karoserię powietrza. Jeżeli jednak zapragniemy czegoś więcej do dyspozycji mamy doskonale grający sprzęt Bang & Olufsen Sound System (5540 PLN) z radiem cyfrowym (1630 PLN). Jest on regulowany w bardzo szerokim zakresie i pozwala na odtwarzanie dźwięków z płyty CD jak również ze złącza USB lub - za pośrednictwem bluetootha – z podłączonego telefonu. Naprawdę nie zdziwię się, jak po dotarciu do celu podróży będziecie chcieli jeszcze chwilę posiedzieć i posłuchać wydobywających się z głośników odgłosów.


Smak
Miejsce w którym rosną krzewy i drzewa owocowe, dzięki czemu najpełniej możemy zaobserwować roczną wegetację roślin. Oprócz ich podziwiania i obserwowania w czasie owocobrania, możemy rozkoszować się smakami owoców – czereśni, malin, jabłek, owoców aronii, czy, jeśli dopisze nam szczęście, orzechów leszczyny.

Tak samo we wnętrzu samochodu możemy poczuć smak, ale innego rodzaju, smak luksusu. Zaczynając od sportowych (1610 PLN), regulowanych we wszystkich kierunkach, dużych, obszernych i wygodnych foteli przednich. Powleczonych skórą połączoną ze skórą ekologiczną (4620 PLN) i podgrzewanych (1760 PLN). Komfort wszystkim podróżującym zapewnia trzystrefowa klimatyzacja (3330 PLN), dzięki której osoby na tylnej kanapie mogą dobrać wygodną dla siebie temperaturę, a dodatkowo pasażer na przednim fotelu cyrkulację powietrza po swojej stronie. Dopełnieniem jest system MMI Navigation plus (13 690 PLN) oraz ładowarka indukcyjna telefonu umieszczona na szufladce w podłokietniku.

Zapach
Na tym obszarze rośliny dobrane są w taki sposób, aby natężenie zapachów było intensywniejsze. Oprócz hiacyntów, lilii, świerków, jodeł odnajdziemy również wonny tymianek, szałwię, miętę, czy czosnek. To miejsce dające szczególne doznania osobom niedowidzącym i niewidomym. Mogą one dotknąć każdą roślinę, jak również rozetrzeć w palcach liście bądź płatki dla uzyskania zapachu olejków eterycznych.

Pomimo, iż prowadząc samochód powinniśmy mieć dobry wzrok, niektórzy kierowcy zachowują się jakby byli ślepi lub niedowidzący. Na szczęście i o takich (jak i o bezpieczeństwie pozostałych użytkowników) pomyślał producent prezentowanego modelu. Zamyślony lub rozkojarzony kierowca może liczyć na wsparcie systemu rozpoznawania znaków drogowych (250 PLN), ostrzeże o zbliżającym się pojeździe, czy też zbyt bliskiej odległości od poprzedzającego nas samochodu. Możemy również skorzystać z tempomatu adaptacyjnego (5440 PLN) – utrzymującego stałą prędkość do poprzedzającego nas auta. A po zatrzymaniu, przy wysiadaniu, jeżeli będzie zbliżał się inny pojazd system ostrzeże nas zamontowaną w drzwiach diodą, abyśmy nie wysiadali.

Sport
Tak, jak ważne są powyższe doznania zmysłowe, tak samo nie powinniśmy zapominać o doznaniach fizycznych. Najlepiej, aby różnorodne urządzenia do ćwiczeń, przystosowane były również do korzystania przez osoby starsze, a ćwicząc można było podziwiać panoramę i kompozycje utworzone m.in. z róż, tawuł, żywotników, świerków, klonów i grabów.

Spytacie: co ma wspólnego SUV ze sportem? Bazując tylko na jego wyglądzie można by stwierdzić, że niewiele. Jednak w tym konkretnym przypadku ważniejsze od tego, co widać jest to, czego nie widać. Nie oszukujmy się jednak, model nie ma sportowego przyspieszenia – rozpędza się do 100 km/h w 7,9 sekundy. Nie ma również sportowego spalania – bak wystarcza na pokonanie ponad 800 kilometrów trasy, a średnie spalanie (w teście w cyklu mieszanym) oscylowało w okolicach 7,7 l/100 km. Posiada natomiast adaptacyjne zawieszenie (9480 PLN), które w połączeniu ze sportowymi fotelami zapewnia, że pokonując zakręty nie będziemy równocześnie zwiedzać wnętrza pojazdu zastanawiając się, kiedy przewrócimy się na bok. Jest naprawdę stabilnie. Tak samo dobrze sprawdza się tryb offroad. Poruszając się po nieutwardzonych drogach z koleinami, czy też łące, auto pewnie pokonuje kolejne metry. A pogodę do testu mieliśmy idealną: temperatura w okolicach zera, niski pułap chmur, wilgotność sięgająca szczytu zakresu i przelotne opady prawie wszystkiego z nieba. Na krętych drogach nadwozie nie przechyla się, a automatycznie utwardzający się układ kierowniczy doskonale współpracuje z kierowcą, równocześnie przekazując mu wszystkie komunikaty z drogi. Skrzynia biegów – z dwoma ustawieniami – również nie budzi zastrzeżeń. Jej czas reakcji jest zadowalający.

Tradycja
Pomimo iż nie jest to żaden ze zmysłów, jednak jest ważnym elementem naszego życia.
Jak przykładowo dworek, który powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. Przebudowany na początku XX w. (dobudówka wschodnia i weranda) jest budynkiem parterowym na planie prostokąta, murowanym, z szerokim frontem. Ma czterospadowy, kryty gontem dach z wysuniętym okapem.

Tak samo testowany samochód czerpie z lat tradycji marki. Do dyspozycji mamy napęd quattro napędzający wszystkie koła, tutaj w wersji ultra (pozwala – przy odpowiednich warunkach - całkowicie automatycznie na napędzanie tylko przedniej osi, powodując zmniejszenie zapotrzebowania na paliwo). Automatyczna skrzynia biegów (DSG) również jest dobrze znana wszystkim użytkownikom tej marki. Tak, tradycja zdecydowanie nie jest dodatkiem do tego modelu, a ważnym jego elementem.

Zmysł podejrzliwości
Chyba najbardziej rozwinięty zmysł Polaków. Pewnie większość z was, która dotarła do tej części, postawiła już swój wyrok: laurka. Bo przecież nie można pisać tylko pozytywnie. Muszą być jakieś negatywne strony i ... niestety są. W przypadku ogrodów zmysłów, jeden podstawowy: nie dają takich samych odczuć o każdej porze roku. Odczucia te zmieniają się, a najbardziej odczuwalne są wiosną i latem. Zdecydowanie mniej jesienią i zimą.
W przypadku auta jest ono – ze względu na swoje gabaryty – kłopotliwe w poruszaniu się po mieście. A wąskie i kręte uliczki są już prawdziwym wyzwaniem. Wysoka pozycja, która w większości sytuacji jest bardzo pomocna, powoduje że niskie przedmioty szybko znikają z naszego pola widzenia – nawet pomimo obecnego w modelu pakietu wspomagającego kierowcę w ruchu miejskim (9920 PLN). Niektórych może również rozpraszać ilość komunikatów pojawiających się w trakcie jazdy. Praktycznie można na nie patrzeć jak na telewizor - z taką częstotliwością się pojawiają. Osobom drobnym może również sprawiać kłopot otwarcie i zamknięcie drzwi. Są duże i ciężkie, a jak na zewnątrz mamy wietrzną pogodę, operowanie nimi wymaga sporej siły.

Podsumowanie
Pomimo iż powyższe opisy mogą brzmieć jak iluzja, Ogrody Zmysłów naprawdę istnieją. Zlokalizowane są na terenie Muszyny w województwie małopolskim, a – co niektórych na pewno ucieszy – przebywanie i korzystanie z ich atrakcji jest darmowe. Tak samo autentyczny jest opisywany dworek. To Dwór Starostów będący obecnie, po odrestaurowaniu, siedzibą Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Muszynie.

Tak samo jak istnieją ogrody, tak samo całkiem rzeczywisty jest opisywany model. Takie wrażenia oferuje i dostarcza nowe Audi Q5 okryte – w prezentowanym egzemplarzu – lakierem metalicznym Mythos (4330 PLN). Jeżeli chcielibyście odczuć wszystkie te doznania na własnej skórze wystarczy niecałe 330 000 PLN – na tyle został wyceniony testowany egzemplarz. Ma on jeszcze jedną – nie opisaną wcześniej – cechę. Stanowi oazę spokoju dla skołatanych nerwów. Prowadząc go nie jest istotne, czy dojedziesz 5 minut wcześniej, czy 10 później. Płynnie toczysz się w dopasowanej do swoich potrzeb atmosferze i tempie, relaksując się przed dojechaniem do celu.

I na koniec, życzę wszystkim, aby nie tylko od święta, ale przez cały rok (i to nie tylko ten zbliżający się) przebywali w kojących, sprawiających satysfakcję i wywołujących tylko dobre odczucia obrazach, dźwiękach, zapachach oraz smakach.

Dziękuję Urzędowi Miasta i Gminy w Muszynie oraz firmie Auto Special – Autoryzowanemu Dealerowi Audi - z Modlniczki za pomoc w realizacji testu.

Autor na Twitterze
Trwa ładowanie komentarzy...